Wyobraźcie sobie dom z dużym ogrodem na skraju lasu. Gospodynię, która z miłości do zwierząt wpierw dokarmia jednego zdziczałego kocurka ze złamanym ogonkiem, następnie na srebrno umaszczoną kotkę. O różnych porach pojawiają się także inne czworonogi – gospodyni czuje się zobowiązana pomóc wszystkim potrzebującym kotom. Niestety koty są bardzo nieufne, i poza stałymi porami żywienia, nie garną się by poznać świat człowieka bliżej. Bywa jednak czas, kiedy Gospodyni musi wyjechać w ciągu roku – czasem na 2 tygodnie, czasem na dłużej.

Zamiast cieszyć się wakacjami, zamartwia się czy podczas nieobecności jej podopiecznym nic nie grozi i czy same zdobędą pożywienie. Do jej wątpliwości dochodzą komentarze innych osób, które już mają dość żebrzących w tej okolicy kotów. Nastaje wiosna 2014. Okazuje się, iż srebrna kotka spodziewa się potomstwa. Gospodyni po pojawieniu się maluchów z większą atencją dokarmia matkę i młode. Miesiące mijają, czwórka przepięknych stworzeń wspaniale się rozwija, lecz podobnie jak rodzice (ojcem okazuje się być kocurek ze złamanym ogonem), są względem ludzi nieufne. Powoli nastaje jesień. Gospodyni wie, że czas podjąć stosowne decyzje. Koty zaraz osiągną dojrzałość płciową. Nie wiadomo też jak poradzą sobie pierwszej zimy… Gospodyni postanawia wynająć klatkę-łapkę, i powoli, konsekwentnie odławia maluchy. Pierwszy daje się złowić Staszek. Od razu ląduje u weterynarza. Odrobaczanie, odpchlenie – standard.

Okazuje się że jest za młody na kastrację. Po konsultacji z naszym wolontariuszem, Gospodyni decyduje nie wypuszczać go z powrotem (drugi raz już by się nie dał nabrać na klatkę-łapkę), a przywieźć go w najbliższych dniach do Poznania. Zupełnym fuksem następnego dnia daje się złapać i Wanda. Tym samym u naszego Wolontariusza jednego dnia pojawia się podwójne szczęście. Dwa tygodnie później dowieziony zostaje Tadek. Mimo długiej rozłąki dzieciarnia od razu się poznaje i od tego czasu jest nierozłączna! Jakiś czas później Gospodyni udaje się złapać ostatnią kotkę z miotu – ta jest tak przecudnej maści, że Córka Gospodyni postanawia zostawić ją dla siebie. Tym samym młodzież trafia w dobre i odpowiedzialne ręce. Krótko po tym następuje wymiana zębów na stałe. Nastaje najlepszy czas na przeprowadzenie kastracji i sterylizacji. Podczas zabiegu każde z naszych bohaterów zostaje zaczipowane.

Charakter

Staszek jest przystojnym kocim kawalerem. W jego zielone, piękne oczy można byłoby patrzeć godzinami. Lubi ruch i zabawę, sam inicjuje gonitwy i „zapasy” ze swym przyrodnim bratem Farfoclem. Jest małym łasuszkiem – niektórzy żartują, że poszerza go poprzeczne upręgowanie, ale tak między nami, to lepiej nie przekarmiać tego kocurka 😀 Staszek jest nade wszystko koneserem głasków – dzień bez miziania to dla niego dzień stracony!

Inną miłością kocurka jest natomiast obserwacja – Stachu uwielbia oglądać świat zza okna! Wszystkich ciekawi, czego on tam tak zawzięcie wypatruje 😉

Stachu nie ma problemów z socjalizacją z nowymi osobami – gości chętnie wita w drzwiach, a jeśli zdarzy się, że nikt na niego nie zwraca uwagi, domaga się atencji delikatnie pomiaukując. Ściśle przestrzega pór dnia swoich opiekunów – wie, że jeśli zadzwoni budzik, to jest to najlepszy czas na pieszczoty – gdyby jednak budzik nie zadzwonił, skutecznie go zastąpi i delikatnie zwróci uwagę, że już najwyższy czas, by nim się zająć 😀

Wiek: 4 lata
Kastracja: TAK
Szczepienie: TAK
Odrobaczenie: TAK
Do domu z innymi kotami: TAK
Do domu z dziećmi: TAK

Na telefony w sprawie adopcji czekamy pod numerem telefonu 61 674 71 10.

Galeria kota

podatkuZooplusFanimani