Historia:

O tym ile w swoim życiu musi wycierpieć bezdomny, schorowany kot, zanim ktoś zwróci na niego uwagę, Izabela przekonała się na własnej skórze. Wychudzona i zaniedbana, koczowała w jednej z podpoznańskich miejscowości – zupełnie sama, niekochana przez nikogo. Na szczęście po wielu miesiącach, a może nawet latach, udało jej się trafić na człowieka, który nie przeszedł obok niej obojętnie, stwierdzając, że to przecież „tylko” kot.

Kilka dni później bardzo osłabiona Iza trafiła w końcu na leczenie. Przeszła operację usunięcia listwy mlecznej i została wykastrowana. Po jej małym, wychudzonym ciałku szalały także pchły i świerzbowiec, ale i z tym udało nam się uporać. Stan zdrowia kotki był na tyle poważny, że postanowiliśmy znaleźć dla niej dom tymczasowy. Po intensywnych poszukiwaniach Iza trafiła pod skrzydła swoich obecnych Opiekunów. Cała historia mogłaby skończyć się happy endem, ale… życie niestety bywa przewrotne. Zła wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Wyniki biopsji zabrzmiały jak wyrok: nowotwór złośliwy – rak płaskonabłonkowy.

Prognozy są niejednoznaczne, dlatego więc pozostaje nam obserwować koteczkę i otaczać ją najlepszą opieką, nim choroba znów zaatakuje.

Charakter:

Izabela to starsza kocia dama, czarująca wszystkich naokoło. Uwielbia spędzać czas na ludzkich kolanach, rywalizując z kocimi rezydentami o to, kto jest większym miziakiem! Izabelka kocha tulić się do człowieka. Mruczy wtedy zawzięcie i zachęca do pieszczot. Aż trudno teraz sobie wyobrazić, jak bardzo brakowało jej miłości, gdy była skazana na tułaczkę po ulicach… Oprócz człowieka i jego głaskających rąk Iza lubi także inne koty, które darzą ją sympatią.

Niestety, stan zdrowia Izy jest zbyt poważny, by kicia mogła trafić do nowego domu. Z tego powodu stała się ona jednym z naszych kotów „specjalnych” i wymaga odpowiedniej opieki. Trikolorka poleca się jednak do adopcji wirtualnej! Bardzo prosi o pomoc i trochę miłości, póki tylko nie jest na nią za późno…

Opiekun wirtualny: Iza

podatkuZooplusFanimani